Lista aktualności Lista aktualności

Łosie w Nadleśnictwie Choczewo

Około połowy września otrzymaliśmy kilka doniesień o dwóch łosiach widzianych w okolicy Osetnika (Stilo).

Około połowy września otrzymaliśmy kilka doniesień o dwóch łosiach widzianych w okolicy Osetnika (Stilo). Prawdopodobnie przywędrowały do naszych lasów ze Słowińskiego Parku Narodowego, gdzie zamieszkują liczne mokradła i torfowiska. Jeden z nich – młody byk, przykuł szczególną uwagę turystów, gdyż ma uszkodzoną prawą przednią nogę. W związku z czym osoby zgłaszające obecność łosia w naszych lasach oczekiwały udzielenia pomocy rannemu zwierzęciu. Jednak udzielenie pomocy polegającej na leczeniu tak dużego, dzikiego zwierzęcia jest w praktyce niewykonalne. Jedyną formą pomocy jaką służby mogą zaoferować jest skrócenie cierpień i to też nie jest takie proste. Formalnie łoś jest wciąż na liście zwierząt łownych, ale z powodu zmniejszającej się liczby tych zwierząt od 10 kwietnia 2001r. obowiązuje bezterminowe moratorium, wprowadzające całkowity, całoroczny zakaz polowań na nie. Łoś nie jest na liście zwierząt chronionych ale w związku z nałożonym moratorium traktowany jest w praktyce jak zwierzę chronione. Mając na uwadze powyższe, dokonanie tzw. odstrzału sanitarnego jest niemożliwe. Osobą uprawnioną do skrócenia cierpień rannego zwierzęcia jest Powiatowy Lekarz Weterynarii w asyście Policji. Jednak to też nie jest taka prosta sprawa, bo do rannego zwierzęcia trzeba się zbliżyć na tyle, żeby dać mu zastrzyk usypiający. W momencie, gdy wycieńczony osobnik zalegnie i będzie na tyle słaby, że pozwoli do siebie podejść, można będzie zorganizować akcję mającą na celu jego uśpienie. Ale w tym przypadku jest inaczej. Łoś co prawda porusza się na trzech nogach, wlokąc ranną kończynę ale wydaje się być w dobrej kondycji i najprawdopodobniej doskonale sobie poradzi bez pomocy człowieka. W warunkach naturalnych to duże drapieżniki jak np. wilki dokonują selekcji naturalnej, polując na osobniki chore, ranne, stare bądź bardzo młode. W Nadleśnictwie Choczewo w lasach pasa nadmorskiego bytuje wataha ok. 5 wilków, które najprawdopodobniej zainteresują się łatwym łupem jakim jest niesprawny łoś. W przyrodzie panują różne zależności, istnieje łańcuch pokarmowy, drapieżnik musi mieć swoją ofiarę. W tym przypadku natura, która jest często bardzo brutalna najpewniej poradzi sobie sama. Prosimy wszystkich miłośników przyrody, aby w przypadku spotkań z dziko żyjącymi zwierzętami nie zakłócać ich spokoju, nie podchodzić i dodatkowo ich nie stresować. A przy dokonywaniu decyzji o zgłoszeniu znalezienia rannego zwierzęcia należy ocenić stan zdrowotny i pozostać na miejscu do czasu przyjazdu odpowiednich służb. Na fotografii wykonanej przez Pana Krzysztofa Olcha obejrzeć można opisane wyżej zwierzę.